Drogą z wersów

A co z przeżyciami
pewnie do lamusa
a co z przeczuciami
może mnie nie dotyczą
a co z marzeniami
czas ich nie ziścił

wszystko kołem widnokręgu
zatrzymującym punkty widzenia
obręczą mamidłem wolności

wyjść poza wędrować
znikać w dniu codziennym
zaszytym w zieleń
przez wiatry przewianą
jednoczyć się z falą

iść traktem traktatów
o wędrowaniu

co ze spisem rzeczy
które są we mnie
co mnie nie dotyczy
tego sam nie wiem

porzuci mnie
świat formy
i to jest pewne

zatrzaśnie ciemność
w pożegnanej urnie
spisanych
wersów